Przejdź do głównej zawartości

Ewolucjonizm w neuroestetyce. Czy ewolucja wyjaśnia podstawy przeżyć estetycznych?


Ewolucjonizm w neuroestetyce. Czy ewolucja wyjaśnia podstawy przeżyć estetycznych?
Anna Kinga Kupryjaniuk

Dlaczego istnieją przeżycia estetyczne i w jaki sposób nasze mózgowia je tworzą? Pytania typu „dlaczego” są zadawane od wieków ,można na nie odpowiedzieć z perspektywy ewolucyjnej, na pytania „w jaki sposób” można odpowiedzieć analizując przepływ i interpretację informacji przez różne struktury mózgu. Mowa konieczna jest do komunikacji, jednakże do czego potrzebna jest muzyka i dlaczego jej słuchanie sprawia nam przyjemność? Skąd się biorą pozostałe przeżycia estetyczne?
Czym jest świat, który widzimy, słyszymy, odczuwamy wszystkimi zmysłami? Za zasłoną zmysłów istnieje świat, o którym niewiele możemy powiedzieć, świat fizyki, oddziaływań między cząsteczkami sklejającymi je w kwantową całość. Wnikliwa obserwacja stanów umysłu przez mnichów buddyjskich jest od kilku lat przedmiotem dużego zainteresowania ekspertów od neuronauk, szukających powiązania pomiędzy dającymi się obiektywnie mierzyć stanami neurofizjologicznymi i subiektywnymi stanami wewnętrznymi.
Sztuka od swego zarania nie mogła mieć na celu przedstawienia świata, bo świata nie można przedstawić, można jedynie przedstawić swoje odczuwanie świata. Stany wewnętrzne mózgowia powstają w wyniku bycia w świecie, potrzeby działania w świecie. Dzięki pamięci i wewnętrznej dynamice mózgowia złożone stany wewnętrzne mogą powstawać bez bezpośredniej interakcji ze światem.  Dzięki wyobraźni szukamy bardziej korzystnych rozwiązań, zmieniamy przyszłe zachowania.
Nauki ścisłe trzymały się z dala od „neuroestetycznego świata”, uznając go za zbyt subiektywny i efemeryczny, by warto się było nim zajmować. Literatura, film, muzyka i sztuki piękne opisują jego elementy, jednakże świat wewnętrzny człowieka mieści się w przestrzeni zakreślonej przez potencjalne stany, które przyjmować może jego mózgowie. Sztuka jest więc swojego rodzaju eksploracją naszego aparatu poznawczego, pozwalającego poruszać się w tej przestrzeni.  Sztuka, jak każda inna dziedzina ludzkiej działalności, powinna więc dać się zrozumieć z perspektywy mechanizmów percepcyjno-afektywnopoznawczych. Umożliwia to wyjście z klatki kultury, stawianie całkiem odmiennych pytań: dlaczego pewne wrażenia zmysłowe są dla nas interesujące i w jaki sposób te wrażenia są przez mózgowia interpretowane?
Neuroestetyka poszukuje neurobiologicznych podstaw przeżyć estetycznych. Tworzenie i przyjemność obcowania ze sztuką jest możliwe tylko dzięki istnieniu wspólnych wszystkim ludziom struktur mózgowia, odpowiedzialnych za percepcję, w szczególności w sztukach plastycznych za proces widzenia. Artyści, podobnie jak neurolodzy, badają reakcje mózgowia posługując się specyficznymi metodami. Można w ten sposób patrzeć na twórczość wielkich artystów, takich jak Leonardo da Vinci, Piero della Francesca, Delacroix, Seurat i inni, którzy odrywając się od tradycji proponowali kolejne eksperymenty wykorzystując odkrywane przez siebie własności układu wzrokowego. Sztuka, jak napisał Paul Klee, nie reprezentuje świata widzialnego ale unaocznia jego cechy, ujawnia więc prawa widzenia.
Sztuka służy również poszukiwaniu prawdy ponad pozorami. Informacje dochodzące do oka bez przerwy się zmieniają w wyniku zmiany odległości, kąta widzenia i oświetlenia, a pomimo tego widzimy stabilny świat, złożony z obiektów o określonej kategorii. Układ wzrokowy wydobywa z dochodzącego do oka sygnału tylko to, co istotne – filtracja danych. Było to korzystne z ewolucyjnego punktu widzenia, pozwalając zachować stabilny obraz świata, rozpoznać obiekty i ludzi.
Wiemy obecnie, że różne elementy wizualnej percepcji przetwarzane są przez odmienne obszary mózgowia. Dotyczy to kształtu, koloru i lokomocji, ale również takich złożonych funkcji jak rozpoznawanie twarzy. Portrety były jedną z najważniejszych gałęzi malarstwa, który pozbawiony koloru i ruchu może wydobyć ważne elementy. Szczególnie widoczne stało się to w karykaturze. Z ewolucyjnego punktu widzenia wielkość piersi i szerokość miednicy koreluje z funkcjami reprodukcyjnym. Z tego względu te elementy kobiecego ciała przedstawiane były już w okresie prehistorycznym w wyolbrzymiony sposób. Jak zauważył Ramachandran skłonność do wzmożonej reakcji jest wyraźnie widoczna w świecie zwierząt, które reagują tylko na wybrane cechy nie zwracając wiele uwagi na pozostałe.
Pozostałe kanały przetwarzania informacji wzrokowej również zostały zauważone przez artystów. Podkreślanie roli koloru było widoczne u impresjonistów. Sztuka kinetyczna rezygnuje z koloru zachowując samą formę i ruch, stymulując odmienne obszary układu wzrokowego(np. korę V5 reagującą na ruch z minimalną stymulacją pozostałych obszarów).
Zwróćmy uwagę na nieco inne zagadnienie – muzyka. Z ewolucyjnego punktu widzenia synchronizacja procesów pobudzeń różnych obszarów mózgu jest niezwykle ważna i koreluje się bardzo silnie z ogólna inteligencją. Muzyka pełniła również ważną rolę w doborze płciowym, z podobnego powodu, z jakiego pełni ją u śpiewających ptaków. Darwin poświęcił temu zagadnieniu kilka stron w „The descent of men” i jego uwagi nadal są aktualne. Wiele zwierząt produkuje rytmiczne dźwięki tylko w okresie godowym .Wokalizacja u małp stadnych służy komunikacji jak i ostrzeganiu innych małp przed wkraczaniem na cudze terytorium. Z biologicznego punktu widzenia jest to korzystniejszy sposób  niż ślady zapachowe ( zwłaszcza na obszarach monsunowych, gdzie takie ślady szybko znikają). Ksenofobia prowadzi do wielu dziedzicznych chorób, mieszanie genów z różnych populacji tego samego gatunku jest niezwykle potrzebne. Muzyka może być sygnałem, pozwalającym przekroczyć barierę strachu i przejść do innej grupy (np walki , zgodnie z modelem układu współczulnego – walcz lub uciekaj). U szympansów samice z obcej grupy przywabiane są głosem chóru samców. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że muzyka pomagała ( jak i pomaga) przełamywać bariery pomiędzy wrogimi sobie grupami praludzi. Na poziomie psychologicznym widać wyraźny związek śpiewu z miłością i seksem. Z neurofizjologicznego punktu widzenia śpiew pobudza ośrodki przyjemności, wyzwalając dopaminę, która uruchamia mechanizm nagrody. Szczegółowa analiza tego zagadnienia leży w obszarze zainteresowań neuroestetyki oraz biomuzykologii.
Czy ewolucja wyjaśnia podstawy przeżyć estetycznych? Z pewnością w jakiś sposób niewątpliwie tak. Jednakże warto pamiętać, że jeszcze wiele kwestii zostało niewyjaśnionych. Wiemy na pewno, że sztuka zawsze wiązała się z dostarczaniem wrażeń. W najszerszym sensie sztuką jest więc wszystko, co wywołuje estetyczne wrażenia u jakiegoś odbiorcy. Przetwarzanie sygnałów z jednej modalności do drugiej daje nowe możliwości wyrazu artystycznego. Przetwarzanie muzyki na pobudzenia języka, skóry różnych części ciała, np. twarzy czy palców, może dać ciekawe nowe możliwości. Można zbudować „dotykotron”, instrument pozwalający wywołujący ciekawe efekty dotykowe, połączone z efektami dźwiękowymi i wizualnymi lub też od nich niezależne. Mózgowia musza się oczywiście nauczyć interpretacji takich wrażeń, jednakże czy nie jest to dla nas wysoce opłacalne?

umysl2

 Bibliografia
W. Duch, Neurokognitywna teoria świadomości. Studia z kognitywistyki i filozofii umysłu. I. Subiektywność a świadomość (red. W. Dziarnowska i A. Klawiter). Zysk i S-ka, Poznań 2003, str. 133-154.
W. Duch, Brain-inspired conscious computing architecture. Journal of Mind and Behavior, Vol. 26(1-2), 1-22, 2005
W. Duch, M. Pilichowski, Experiments with computational creativity. Neural Information Processing – Letters and Reviews, Vol. 11(3), March 2007
G.F. Miller, Evolution of human music through sexual selection. W: N. L. Wallin, B. Merker, & S. Brown (Eds.), The origins of music, MIT Press, pp. 329-360, 2000.
F. Pulvermuller, The Neuroscience of Language. On Brain Circuits of Words and Serial Order. Cambridge University Press 2003.

Komentarze